niedziela, 21 czerwca 2015

#10

Nie potrafię spać.





Czuję się tak okropnie..
Mówiłam sobie, że nie będę jadła, że się powstrzymam, że dam radę..
Byłam na projekcie, ale zerwałam się o 15. Nie dałam rady. Było mi cholernie źle. Psychika zawaliła. Miałam łzy w oczach nie wiadomo z jakiego powodu. Jak wytłumaczyć ten ból psychiczny, którego nie potrafisz sama zrozumieć? W domu 700 kcal i zachowanie rodzeństwa znowu sprawiło, że się złamałam. Znowu zwinęli mi kasę.. Tak cholernie chciałam się pociachać.  Skończyło się na tym, że biegałam 30 min bez przerwy co i tak jest dobrze biorąc pod uwagę przerwę kilku miesięczną. Nie wspominam o 10 minutowym siedzeniu w łazience i zatykaniu ręcznikiem buzi, żeby nikt nie usłyszał że jestem słaba.

Dzisiaj udało mi się wymigać od obiadu u babci, bo jadę na wolontariat, ale co z tego, skoro siedzę i żrę. Jak tłusta świnia. Nie chcę tak się czuć, chcę mdleć, chcę padać z wycieńczenia, ale nie tego psychicznego. Muszę być czysta, muszę być leciutka i pusta. 

Zobaczycie.

Zmienią się te cyfry, a kiedy tylko to się stanie, będę tak szczęśliwa, że zdołam pociągnąć to jeszcze ostrzej. Koniec jest tak blisko, czas nauczyć się nie jeść w domu, nie tylko w szkole. Zastanawiam się czy nie brać leków na poprawę nastroju, jak będę gdzieś wychodzić. Bo mam dość tego, że wszystko wokół mnie się śmieją, bawią i mają świetnie. Znowu nigdzie nie pasuję. Nie będę pokazywać jak jestem zniszczona. I tak już jest koniec, więcej ich nie zobaczę. Chyba, że na pogrzebie. Spinam tyłek, wysprzątam dom, zignoruję rodzeństwo, poćwiczę i nie będę jadła do końca dnia(?) Dobra, tego chyba nie dam rady, chociaż i tak przekroczyłam pierdzieloną dawkę kalorii. Jest godzina 11 a Ty napchałaś się żarciem, które tylko powoduje Twój płacz. Czujesz ten tłuszcz, który otacza Twoje kości? Te kalorie, których nie powinnaś połykać teraz przemieszczają się w Twoim organiźmie i powodują przyrost tkanki tłuszczowej, a Ty nie czujesz się dobrze. Jak to jest być takim grubasem? Oby wyrzuty sumienia Cię zabiły, bo nie zasługujesz na życie skoro tyle pochłaniasz, dziwko. 



Płacz jest dla słabych.




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz