Ze szkoły wracam padnięta. Nie mam siły dosłownie na nic, więc jem żeby móc nauczyć się do angielskiego.
Wszyscy mnie wkurzają. Nawet przyjaciółki. Masz przyjaciół? A z soboty na niedzielę mam iść do jednej na noc. Brak kontroli. Nie chcę. Nie powinnam. Nie mam siły. Za dużo myśli, za mało słów. Nie potrafię dokonać własnego wyboru. Nie umiem zdecydować i nie mam swojego zdania. Dlatego siedzę w tym wszystkim. Bo to mi daje pewne zabezpieczenie przed całym światem.
Chcę spać. Bo robię się głodna. Ale przecież nie zasnę. Nawet po 2 tabletkach hydroxyzyny. A skutkuje to tylko tym, że rano mega trudno mi wyjść z łóżka. Zamieniam się w zombi.
Taki bajzel.
To wszystko jest pełne chaosu, muszę znaleźć swój sposób i swój 'szablon'. Angielski czeka, muszę mieć 6. Oszałamiająca chęć bycia perfekcyjną. We wszystkim najlepsza, prawda?
Przepraszam za to wszystko.
Kochana głowa do góry ! Trzymaj się CHUDO<3
OdpowiedzUsuńDziękuję misiu ♥
Usuń